Straszliwe plakaty

Felieton [Krótko i na temat]

Dobrze pamiętam chwilę, w której pierwszy raz zobaczyłem na warszawskiej ulicy plakat Fundacji „Nasze Dzieci”, przedstawiający ludzki, uformowany płód wpisany w kształt serca. 

Po zalewie błyskawic, maskujących przekleństwo ośmiu gwiazdek, i rozmaitych wyzwiskach pod adresem rządzących i Kościoła, oraz numerów telefonu, pod którym uzyskać można pomoc w przeprowadzeniu aborcji, była to naprawdę wielka, ciesząca oko i dusze zmiana. Zmiana również w przekazie samych środowisk antyaborcyjnych, dotąd koncentrujących się na przekazie negatywnym, opartym najczęściej na krwawych zdjęciach zamordowanych dzieci. Zdjęcia te coraz częściej przyczyniały się niestety do osiągnięcia efektu odwrotnego do zamierzonego, sumienia adresaci usypiali nie tylko ignorowaniem strasznych obrazów, lecz także dehumanizacją przedstawionych na nich maleńkich istot ludzkich. Wystarczy spojrzeć, co nastoletnie najczęściej zwolenniczki pełnego dostępu do aborcji piszą na temat ciąży,

     
54%
pozostało do przeczytania: 46%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze