My tę wojnę wygramy

Felieton [Wróg ludu]

Kolejne odsłony niesłychanej cenzury, która ogarnia świat, spowodowały wielką mobilizację ludzi kochających wolność. Atak na wolne słowo jest bez precedensu. Blokowano prezydenta USA, jego zwolenników, wyłączano serwery portalom, które nie chciały się złamać i stosować cenzury. Doszło do zablokowania płatności elektronicznych firmom powiązanym z republikanami albo niezależnymi portalami. Zastraszano polityków, zabierając im dotacje. Ale cenzura dotyczy nie tylko amerykańskich wyborców. Odnosi się do różnych przejawów życia tradycyjnego społeczeństwa, przede wszystkim religii i obrony życia. 

Właściciele kilku koncernów pozwalają sobie z pozycji wyższości narzucać nam poglądy i karać za to, że wierzymy w to, co wyznawali nasi ojcowie i dziadowie. Niebezpieczne zjawiska monopolizacji i cenzury narastały od kilku lat, ale teraz osiągnęły apogeum. Musimy, mamy obowiązek się temu przeciwstawić. Jedyną radą jest tworzenie własnych mediów elektronicznych. Mamy już

     
28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze