Wnioski z irlandzkiego raportu

Felieton [Walka o dusze]

Raport irlandzkiego rządu jest wstrząsający. Liczący 3 tysiące stron i przygotowywany przez 6 lat dokument podaje, że przez ponad 70 lat ubiegłego wieku, w prowadzonych przez instytucje religijne domach opieki zmarło przedwcześnie około 9 tys. dzieci, a kolejne tysiące zostały odebrane ich niezamężnym matkom. To informacje dramatyczne.

Trudno nie zapłakać nad losem kobiet i dzieci, trudno nie zasmucić się losem tych, których powołaniem była służba, a których włączono instytucjonalnie – w imię dobra – w służbę złej sprawie. Warto też pamiętać, że swoją rolę w tym procederze miało także państwo i społeczeństwo, teraz umywające od tego ręce i całą winę zrzucające na instytucje kościelne. Nie, nie piszę tego, by kogokolwiek bronić, bo nie o to chodzi, ale by pokazać, że sprawa jest bardziej skomplikowana i ma wiele wymiarów. Jednak – z perspektywy wiary, przynajmniej dla mnie – istotne jest to, by dostrzec, jakie były przyczyny tego, że tak długo takie

     
54%
pozostało do przeczytania: 46%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze