Styczeń 1989

Felieton [Przeszłość powróci ideą]

20 stycznia 1989 roku czerwoni faszyści zamordowali ks. Stefana Niedzielaka. Już w czasie niemieckiej okupacji walczył o Polskę. Pracę duszpasterską prowadził na terenie Łódzkiego Okręgu AK, kapelanem Armii Krajowej był także w Powstaniu Warszawskim. 

Jako współpracownik Delegatury Rządu na Kraj wcześnie poznał raport Czerwonego Krzyża o mordzie katyńskim i tą wiedzą dzielił się z wiernymi. Po zakończeniu II wojny światowej, nie mając złudzeń co do zamiarów Sowietów wobec Polski, został kapelanem WiN. W latach 80., razem m.in. z Wojciechem Ziembińskim, stworzył dzieło swego życia – Sanktuarium Poległych i Pomordowanych na Wschodzie na warszawskich Powązkach. Tego już było za wiele dla komunistów, którzy wydali na księdza wyrok śmierci. Morderstwo miało też aktualny wymiar polityczny. Tego samego dnia, 20 stycznia 1989 roku, obradowała w Gdańsku Krajowa Komisja Wykonawcza NSZZ „Solidarność”, za kilka dni planowano spotkanie w Magdalence, przygotowujące

     
49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze