Co planują nasi Europejczycy

Dodano: 13/01/2021

Felieton [Widziane ze śmietnika historii]

Wrocław od lat jest w awangardzie niemieckiego postępu. Nic dziwnego więc, że na tutejszym uniwersytecie kształci się kadry Europejczyków polskiego pochodzenia. 

Światłe myśli z Berlina i Brukseli szerzy wśród nieoświeconych mas m.in. dr Karol Chwedczuk-Szulc z Zakładu Polityki Zagranicznej i Zagrożeń Globalnych Instytutu Politologii Uniwersytetu Wrocławskiego, po uczelniach od Waszyngtonu po Jerozolimę. Nasz koryfeusz ostatnio nauczał ukraińskich narodowców, iż „suwerenność i interes państwowy nie są najważniejsze”. I interes obywateli nie ma z nimi nic wspólnego. Posiadanie własnego, suwerennego państwa nie jest w interesie obywateli, gdyż nie należy to do praw człowieka. To one są najważniejsze. Można powiedzieć w skrócie: prawo do pederastii i eutanazji, i oczywiście walka ze zmianami klimatycznymi i globalnym ociepleniem – to największe prawa człowieka. Kto zatem reprezentuje interesy obywateli Polski? Oczywiście nie Polska, tylko Unia Europejska,

     
58%
pozostało do przeczytania: 42%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze