ABW i ciemny sekret inspektora N. Były szef GIF szantażowany zamiłowaniem do pedofilskich zdjęć?

Kraj [Gang przebierańców, Główny Inspektorat Farmaceutyczny]

Jeden z najbardziej wpływowych urzędników zajmujących się nadzorem nad rynkiem leków w Polsce jest podejrzany m.in. o posiadanie dziecięcej pornografii. To właśnie on wprowadził i uwiarygodnił w administracji państwowej... grupę fałszywych pracowników służb specjalnych. 

Ulica Senatorska 12 w Warszawie. To właśnie tam mieści się siedziba istniejącego od 20 lat Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego (GIF), który nadzoruje wart dziesiątki miliardów złotych rynek leków w Polsce (w 2019 roku jego wartość szacowano na ponad 36 mld zł). Kontroluje hurtownie, apteki i producentów leków. Stojący na czele urzędu Główny Inspektor Farmaceutyczny może nie tylko cofnąć zezwolenie na prowadzenie działalności, ale także wstrzymać lub wycofać z dystrybucji dane farmaceutyki, co dla niektórych podmiotów oznacza wielomilionowe straty. Od początku istnienia jedną z najbardziej wpływowych osób w tym urzędzie był 60-letni Zbigniew N. Przez 18 lat zajmował tam najważniejsze

12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze