Czy Bartosiak jest prochiński?

Felieton [Widziane ze śmietnika historii]

Klub Jagielloński zorganizował dyskusję na temat ewentualnych korzyści dla Polski płynących ze wzrostu potęgi chińskiej. Jacek Bartosiak wyjaśnił swoje stanowisko w tej kwestii, które leżało u podłoża jego odejścia z CPK. 

W obecnej sytuacji, jego zdaniem, droga do współpracy jest zamknięta, gdyż konflikt chińsko-amerykański wkroczył w fazę decydującą. W latach 2016–2019 było inaczej i Polska mogła, jego zdaniem, posłużyć się Chinami, angażując je do budowy na przykład infrastruktury kolejowej, dzięki czemu przełamałaby zależności od Niemiec i dzięki Chinom złamałaby spetryfikowane układy i zależności technologiczne w niektórych branżach. A tym samym zaczęłaby wydobywać się ze stanu peryferii i wzmocniłaby swoją pozycję zarówno wobec Niemiec, które były i są prawdziwym gospodarzem naszej przestrzeni gospodarczej, jak i w stosunku do USA. Poza tym Chiny udostępniłyby rynki, na których działają w Trzecim Świecie, a my byśmy zarobili. Następnie można by

     
57%
pozostało do przeczytania: 43%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze