Angielski wirus. Mutacja Sars-CoV-2

Społeczeństwo [Koronawirus, Wielka Brytania, Europa]

Przed świętami Bożego Narodzenia gruchnęła wieść o nowym szczepie wirusa Sars-CoV-2, który z dużą szybkością namnaża się w południowo-wschodniej części Anglii. Premier Johnson zarządził lockdown, wiele krajów zablokowało połączenia lotnicze z Wyspami, ale już kilkanaście dni później wiadomo było, że „angielski” wariant koronawirusa dotarł do co najmniej kilkunastu państw – od Hiszpanii, Portugalii, Holandii, Włoch, przez Niemcy, Japonię i Koreę Południową, po Australię. Czy jest się czego bać? – stawiały pytanie czołowe media europejskie. 

Naukowcy na całym świcie sekwencjonują genomy wirusów, obserwując, jakie mutacje się w nich dokonują – to, że się dokonują, jest wiadome, natomiast pytaniem podstawowym jest zawsze: czy i na ile wpływają na agresywność wirusa oraz czy i – jeśli w ogóle – na ile mogą wpływać na skuteczność szczepionek. Mutację angielską nazwaną VUI-202012/01 (The first Variant Under Investigation in December 2020) zidentyfikował zespół

     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze