Opowieści bożonarodzeniowe. Tajemnice betlejemskiej nocy

Tradycja [Czas Narodzenia Boga]

„Annuntio vobis gaudium magnum… Zwiastuję wam radość wielką…”. Te słowa padają z balkonu bazyliki świętego Piotra w Rzymie, gdy konklawe kardynalskie zdecydowało już, kto będzie nowym papieżem. To nawiązanie do misterium nocy Narodzenia Pańskiego – wówczas wypowiedział je anioł, budząc śpiących pasterzy, zalecając im, by „czem prędzej się wybierali i do Betlejem pospieszali, powitać Pana”. Pasterze nie zdziwili się takiemu wezwania, bowiem w owych niezwykłych czasach żydzi byli absolutnie pewni, że już za chwilę, lada dzień, wypełnią się proroctwa i na ziemi pojawi się Mesjasz. 

Od wieków żydzi wyczekiwali Zbawiciela. Jego pojawienie się zapowiedział Bóg tuż po upadku pierwszych rodziców, a jeszcze przed ich wygnaniem z raju. W rozdziale trzecim Księgi Rodzaju nazywanym Protoewangelią, Bóg mówi do smoka-węża, kusiciela: „I ustanowię nieprzyjaźń między tobą a kobietą, między twoim potomstwem a jej potomstwem; ono zdepcze ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę”.

     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze