Dziwny rok

Felieton [Pan Jacek dla Ciebie]

2020 rok w pamięci wielu osób pozostanie najgorszym w historii. I rzeczywiście był wyjątkowo podły. Z powodu COVID-19 zmarło w Polsce tysiące osób. Gdyby jednak ktoś nie wierzył, że rok jest niezwykły, to z pewnością powinien zastanowić się, jak wielu dyżurnych dyskusji nie było w ostatnich 12 miesiącach. 

Gdyby wszystko było po staremu, to dziś w telewizjach trwałaby zażarta dyskusja o karpiach (Maja Ostaszewska pewnie by je wypuszczała, a polska branża karpia mówiła, że nie będzie pieniędzy na 500 plus bez ryby w wannie) albo o strzelaniu fajerwerków w Sylwestra (koniecznie z udziałem psich behawiorystów), lub o to, co Jacek Kurski i z kim zaśpiewa w Zakopanem. Przez ostatnie 12 miesięcy ominęliśmy zwyczajowy spór o Halloween, o śmierć i patologie na Przystanku Woodstock, gwizdy na Powązkach w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, a także o to, czy powinniśmy iść z Hitlerem w 1939 roku i kto ma moralne prawo do organizowania obchodów rozpoczęcia II

61%
pozostało do przeczytania: 39%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze