Gry wojenne Kremla. Osłabiony tygrys sięga po groźby

ŚWIAT [Władimir Putin, Rosja, zagrożenie militarne]

Rosja nie ma dziś innych argumentów poza potencjałem militarnym. Jest to groźne dla całego świata. Rośnie ryzyko, że walcząc o mocarstwowy status, Rosjanie użyją właśnie siły. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że od co najmniej 2014 roku militaryzacja polityki i języka przyzwyczaja zwykłych Rosjan do myśli, że wielka wojna jest nieunikniona.

Armia rosyjska to jedne z najlepszych sił zbrojnych na świecie – chwalił się podczas dorocznej grudniowej konferencji prasowej Władimir Putin. Przypomniał słabość militarną z początku lat 90. XX wieku i kłopot, żeby na wojnę na Kaukazie (Czeczenia) zebrać w całym kraju choćby 50 tys. „bagnetów”, mimo że na papierze armia była milionowa. „Dzisiaj jest inaczej. Teraz nawet nasi przeciwnicy już mówią: tak, jest ich mniej, ale za to są znacznie bardziej skuteczni” – powiedział 17 grudnia Putin. Zwykła retoryka? Straszenie? Niestety, tego typu polityka ma swoje konsekwencje. Kreml swym zachowaniem z każdym rokiem zwiększa

12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze