Polska jako podwykonawca

Dodano: 16/12/2020

Felieton [Widziane ze śmietnika historii]

Wiemy o polskich duchowych volksdeutschach i partii pruskiej kierowanej z Berlina czy raczej z ambasady. Ich aspiracją jest administrowanie Polską w imieniu Niemiec za prawo do dojenia własnego kraju. Ostatnio jednak zaczęła się kształtować i ujawniać partia niemiecka. 

W tym wypadku nie chodzi o reprezentowanie interesów Niemiec w Polsce, lecz o budowę oficjalnie Niemieckiej Unii Federalnej, która byłaby amerykańskim policmajstrem w Europie, jak proponuje to Annegret Kramp-Karrenbauer, zaś Polska byłaby podwykonawcą Reichu we wschodniej części niemieckiego imperium, które cieszyłoby się parasolem amerykańskim. Piotr Zychowicz, czołowy germanofil, który poczuł się awatarem Studnickiego, i Jacek Bartosiak rozważają korzyści płynące z przynależności do federalnego państwa niemieckiego, które miałoby zainwestować w polską armię, by zapewnić sobie bufor wschodni i by miał kto walczyć z Rosją w wypadku konfliktu. Z kolei mjr Fiszer mówi o korzyściach powołania w

     
57%
pozostało do przeczytania: 43%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze