Czy Pani Marta jest grzechu warta. Protesty w sprawie aborcji stały się większym problemem dla opozycji niż PiS

fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

KRAJ [STRAJK KOBIET, PLATFORMA, ABORCJA]

Strajk Kobiet i sprawa aborcji miała pogrążyć partię rządzącą, ale miesiąc po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego to opozycja ma z obiema kwestiami większy problem. W Koalicji Obywatelskiej frakcja Borysa Budki i Grzegorza Schetyny okładają się wzajemnie w wypowiedziach medialnych. Większość w Senacie robi się coraz bardziej krucha. Krótki żywot zakończyła też groteskowa Koalicja Polska złożona z PSL-u i Kukiz’15. Nie zyskuje również Lewica, która toczy bój z jeszcze nieistniejącą partią Polska 2050.

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji zapadło 22 października i natychmiast zmieniło sytuację polityczną w Polsce. Bezpośrednim efektem były wielotysięczne manifestacje w całej Polsce, które pierwszy raz od 2015 roku zaangażowały tłumy młodych ludzi. Teraz jednak faza wulgarnych protestów i atakowania kościołów zakończyła się i zaczyna się szara rzeczywistość polityczna. Strajk Kobiet zaczął bowiem konsumować swój sukces i przekładać go na

10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze