Otwarcie antypaństwowi

Opinie [Totalna opozycja i media publiczne]

Do rangi symbolu urosło wyrzucenie posłów Kukiza z klubu PSL po tym, jak odważyli się poprzeć uchwałę Sejmu wspierającą działania rządu w unijnych negocjacjach budżetowych. 

Jasno widać, że obóz opozycji – PO, Lewica czy PSL – jest faktycznie jedną formacją rozpisaną na kilka szyldów i, choć odgrywają różnice, to w kluczowych sprawach obowiązuje ich żelazna dyscyplina postaw i głosowań. Sprawa podporządkowania interesów Polski mechanizmowi tzw. praworządności jest właśnie dla tego postkomunistycznego obozu kluczowa – to narzędzie w walce, jaką toczą z rządem, opartej na dwóch hasłach: ulica i zagranica. Paweł Kukiz i jego posłowie kierując się w tym głosowaniu logiką propaństwową, wyłamali się z tej współczesnej targowicy – zagłosowali inaczej niż cała postkomunistyczna formacja. W związku z tym, jako politycy, którzy nie tylko nie rozumieją, że imponderabilia PO, PSL czy Lewicy są inne, ale też zdemaskowali fakt, że nie są one zbieżne z zachowaniem

     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze