Zielone światło dla Narodowej Fabryki Osocza. Miliardy oszczędności i samowystarczalność za trzy lata

Kraj [Osocze, zdrowie, inwestycje strategiczne]

Premier Mateusz Morawiecki zaakceptował projekt stworzenia w Polsce fabryki produkującej leki osoczopochodne. Dziś na ich zakup od zagranicznych koncernów farmaceutycznych budżet państwa wydaje średnio 500 mln zł rocznie.   To dziś jeden z priorytetów rządu Zjednoczonej Prawicy. Przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia (jeszcze za czasów Łukasza Szumowskiego) projekt budowy fabryki przetwarzającej osocze zaczyna być wdrażany w życie. Decyzję w tej sprawie podjął premier Mateusz Morawiecki. Za realizację tej strategicznej inwestycji będzie odpowiadał 32-letni Radosław Sierpiński, prezes Agencji Badań Medycznych (ABM), który 20 listopada został formalnie powołany na pełnomocnika szefa rządu w sprawie tej inwestycji. Według planów, fabryka ma powstać w ciągu trzech lat. Z nieoficjalnych informacji „GP” wynika, że jedna z koncepcji zakłada stworzenie w tym celu spółki o roboczej nazwie Narodowa Fabryka Osocza. Cały projekt od początku jest prowadzony w trybie tajnym.
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze