Pużak, Cyrankiewicz i Marsz Niepodległości

Felieton [Przeszłość powróci ideą]

UB nigdy nie znalazł pamiętnika Kazimierza Pużaka, ukrytego w rodzinnym mieszkaniu przy al. 3 Maja 2 w Warszawie. Inne mieszkanie w tej kamienicy zostało teraz podpalone przez prowokatora Marszu Niepodległości. 19 listopada 1948 r. Pużak – socjalista-niepodległościowiec, który za swoją walkę o wolną Polskę był więziony przez władze carskie i sowieckie w Szlisselburgu, na Łubiance, Rakowieckiej i w Rawiczu – został skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie na karę 10 lat więzienia.    30 kwietnia 1950 roku według oficjalnej wersji spadł z więziennych schodów, faktycznie pomogli mu jacyś „nieznani sprawcy”. Komuniści musieli się pozbyć Pużaka, aby prosowiecki PPR mógł się „zjednoczyć” z PPS i zmienić nazwę na PZPR. Aby za owo „zjednoczenie” mogli odpowiadać tacy zdrajcy jak inny przedwojenny socjalista Józef Cyrankiewicz. W III RP córka Pużaka, Maria, nie odebrała Orderu Orła Białego dla Ojca, tłumacząc, że przyznający odznaczenie prezydent Kwaśniewski to
     
48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze