Kto weźmie odpowiedzialność za tę tragedię

Felieton [Wróg ludu]

Drugiej fali pandemii uniknąć się nie dało. Dotknęła cały świat, bez względu na przyjęte sposoby walki z zarazą. Można było jednak znacząco ograniczyć szerzenie się choroby i na pewno nie musiało być tyle ofiar. W chwili, gdy piszę ten komentarz, w Polsce tygodniowo umiera na COVID-19 niemal tyle osób, ile zginęło w zamachu na Word Trade Center.    Twierdzenie, że ci ludzie nie umierają z powodu zarażenia koronawirusem, bo większość ma choroby towarzyszące, jest nadużyciem. Tracą życie, bo padli ofiarą covidu. A przez to, że mają choroby towarzyszące – gorzej się bronią. Na wojnie szybciej ginie ten żołnierz, który jest bliżej karabinów wroga, nie siedzi w okopie i nie ma hełmu, niż ten, który jest osłonięty i pozornie bezpieczny. Ale i jeden, i drugi traci życie, bo zostaje śmiertelnie raniony, a nie dlatego, że nie ma hełmu. Ten bez hełmu ma po prostu większe szanse na śmiertelny strzał. Choroba towarzysząca to właśnie pozbawienie okopu czy hełmu.   
31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze