Zapaść Nauczycielstwa Polskiego

rys. RAFAŁ ZAWISTOWSKI
rys. RAFAŁ ZAWISTOWSKI

Analiza [Nauczyciele, młodzież, protesty w sprawie aborcji]

Triduum Paschalne bywało rozumiane przez nauczycieli jako „klej” albo „strój księdza”, korporacja okazywała się „maszyną budowlaną”, a Leopold Staff „zbrodniarzem wojennym”. Książka, w której ponad 20 lat temu opisałem powyższe wyniki szerokich badań nad pedagogami, spotkała się z lawinową krytyką ze strony działaczy ZNP, lewicowych mediów czy nawet niektórych polityków. Nie przypuszczałem, że zawarte w niej tezy zapowiadały coś znacznie poważniejszego niż tylko brak wiedzy.   Być może pedagog, kierowniczka internatu jednego z toruńskich liceów, otworzyła nowy rozdział w historii polskiej szkoły. Oczywiście, nie ona jedna i nie dosłownie. Zamieszczając obrazek dłoni z zapalonym lontem koktajlu Mołotowa, dodając komentarz sprowadzający się do tego, że to środek, po który można (trzeba?) sięgnąć, dobiła do pedagogicznego dna. A przecież nie tylko ona i nie tylko w ten sposób anulowała własny dyplom. To symboliczne zdarzenie każe pytać bowiem o polskich nauczycieli, o

8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze