Dramat „Fisheye”

FILM [Fish, misz, masz]

Anna (Julia Kijowska) po tym, jak dokonała kluczowego odkrycia w leczeniu nowotworów, została uprowadzona i zamknięta w małym pomieszczeniu. Jedyne jej okno na świat to fisheye, czyli wizjer, przez który widzi swoje mieszkanie, męża oraz starania rodziny i przyjaciół o jej odnalezienie. Nie może się jednak z nimi skontaktować. Jej oprawca pojawia się i znika – odzywa się za pomocą radiowęzła. Tymczasem widz zastanawia się, po co ją uprowadzono, ale twórcy nie są zbyt łaskawi dla tych, którzy chcą zrozumieć fabułę. Niby chodzi o strategiczne medyczne odkrycie, które ktoś chce przejąć, niby o tajemnicę z przeszłości, która wymaga wyjaśnienia. Opresyjne dzieciństwo Anna wspomina z pozycji dziecka siedzącego pod stołem. Skrzypiąca podłoga, niemiły brat i metalowa zabawka bączek. Rozmazany obraz i muzyka podbijająca tragiczne chwile, mające niewiele wspólnego z dzieciństwem. W końcu jest też zagadka śmierci jej ojca. Te wszystkie retrospektywy dzieją się równolegle z
     
64%
pozostało do przeczytania: 36%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze