Czas spadających maseczek

Felieton [Pan Jacek dla ciebie]

Zamieszanie związane z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego wzburzyło opinię publiczną. Na razie jak na niespokojnym morzu trwa sytuacja niepewności. Jedno da się przewidzieć. Za dwa tygodnie będziemy zastanawiać się, kto jest winien wzrostowi zakażeń.    Politycy, którzy masowo lansowali się na protestach, ruszą przekonywać, że to nie jest wina zagrzewających do protestów, ale Jarosława Kaczyńskiego. Tymczasem jest tak, że mogli zorganizować protesty w sposób bezpieczny i niepowodujący ryzyka. Wybrali inną drogę. Przekonali na chwilę młodych ludzi, że niebezpieczeństwa nie ma. Rolę odegrał przede wszystkim prof. Simon ze swoimi mądrościami. Za chwilę będzie wiadomo, jak się pomylił. Jeżeli będzie tak źle jak we Włoszech i Hiszpanii, to służba zdrowia raczej nie wytrzyma i będziemy mieli potworne obrazki. Rafał Trzaskowski, który zachęcał do wychodzenia na ulice, już może zastanawiać się, gdzie będzie dołował ciała. Oczywiście jednak nie zmieni to zasadniczo sytuacji
60%
pozostało do przeczytania: 40%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze