Jaszczurka NSZ potraktowana jak towar. Skandaliczne kupczenie symbolami narodowymi

KRAJ [PAMIĘĆ, PATRIOTYZM, HISTORIA]

Karol Wołek, były polityk LPR-u oraz redaktor naczelny wydawanego przez partę Romana Giertycha „Gońca Lubelskiego”, zastrzegł jako znak towarowy historyczny herb Związku Jaszczurczego. Teraz za używanie charakterystycznej jaszczurki, którą znamy z koszulek i bluz, widywanych na patriotycznych wydarzeniach, domaga się setek tysięcy złotych. Handlowaniem pamięcią oburzeni są żyjący jeszcze żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych.   Jaszczurka NSZ to jeden z najbardziej rozpoznawalnych znaków patriotycznych. Nie zawsze tak było, bo symbol ten wrócił do świadomości publicznej w ostatnich dwóch dekadach dzięki pracy tysięcy ludzi, którzy przywrócili Żołnierzy Niezłomnych do zbiorowej pamięci. To, co cieszyło kombatantów i historyków, dla innych stało się pretekstem do robienia biznesów. Przykładem może być Karol Wołek, obecnie prezes Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, który zastrzegł symbol NSZ jako znak towarowy i uzyskał patent ochronny o numerze 320976. W
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze