Jak Roman Giertych zbił fortunę. Mieszkania z upustem, miliony za usługi prawne i przyjaciel biznesmen

fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska
fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska

KRAJ [„GP” Ujawnia]

Roman Giertych, pełnomocnik m.in. byłego premiera Donalda Tuska, miał być „mózgiem” procederu wyprowadzenia z giełdowej spółki Polnord 92 mln zł.   To może być jedna z najgłośniejszych afer najbliższych miesięcy. Według Prokuratury Regionalnej w Poznaniu i Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA) w latach 2010–2014 z notowanej na giełdzie spółki deweloperskiej Polnord wyprowadzono 92 mln zł. W procederze miał brać udział znany biznesmen Ryszard K., który przez lata był przewodniczącym jej Rady Nadzorczej i głównym akcjonariuszem. Śledczy podejrzewają jednak, że „mózgiem” całej operacji miał być Roman Giertych (zgodził się na podawanie jego nazwiska w mediach), adwokat, były wicepremier, prywatnie przyjaciel i doradca przedsiębiorcy. Pieniądze miały być wyprowadzone za pośrednictwem spółek-słupów, kierowanych przez jego współpracowników. Według prokuratury i CBA za część z nich były polityk mógł kupić luksusową posiadłości położoną 70 km od Rzymu.  Giertych i K.
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze