Afera śmieciowa sprzątnie Trzaskowskiego? Były minister skarbu w rządzie PO-PSL i słabnąca pozycja samorządowej spółki

Kraj [Warszawa, gospodarka odpadami, MPO]

Większość firm zarabiających miliony na odbiorze odpadów w Warszawie nie może ich przerabiać we własnych zakładach, bo nie posiada odpowiedniego zezwolenia. Właśnie to poważnie wpływa na wzrost kosztów świadczonych usług.   To może być kolejny skandal, który już za chwilę wstrząśnie warszawskim samorządem. W ciągu roku koszty zagospodarowania odpadów w stolicy wzrosły o ponad 100 proc. W 2019 roku było to 832 mln zł. Rok później już ponad 1,7 mld zł. Jednocześnie pozycję lidera na tym rynku straciło Miejskie Przedsiębiorstwa Oczyszczania (MPO) w Warszawie, podległe stołecznemu Ratuszowi. W efekcie większość pieniędzy trafia do prywatnych firm. Z ustaleń „GP” wynika, że przynajmniej część z tych firm nie posiada pozwolenia zintegrowanego uprawniającego do prowadzenia własnych zakładów przerabiających odpady. Wpływa to poważnie na wzrost kosztów świadczonych usług. Według Jacka Ozdoby, sekretarza stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, to jeden z przykładów
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze