Biden o Polakach „za pięć dwunasta”. Czy kandydat Demokratów może liczyć na głosy Polonii

ŚWIAT [Wybory w USA, Amerykanie polskiego pochodzenia, Biden, Trump]

Hołd złożony generałowi Pułaskiemu, zapowiedź sprzeciwu wobec Nord Stream 2 i poparcie dla obecności żołnierzy amerykańskich na wschodniej flance NATO. W ostatnich dniach kampanii Joe Biden chce jeszcze powalczyć o głosy Amerykanów polskiego pochodzenia.   Jeśli zastanawiamy się nad tym, jak w najbliższych wyborach w USA będą głosować Amerykanie polskiego pochodzenia, to trzeba zauważyć, że pozycja Donalda Trumpa powinna być teoretycznie dużo mocniejsza niż jego rywala. Obecny prezydent dysponuje nie tylko kapitałem z 2016 roku, ale też realnymi osiągnięciami, takimi jak historyczne zniesienie wiz czy wzmocnienie obecności amerykańskich wojsk w Polsce. Nic dziwnego, że Biden pochylił się nad głosami Amerykanów polskiego pochodzenia, chcąc przynajmniej zminimalizować swoje straty wśród tej grupy wyborców. Choć nie pomogą mu wypowiedzi, takie jak ta z wywiadu dla „New York Timesa”, w której stwierdził: „Przestaliśmy pojawiać się w klubie polsko-amerykańskim.
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze