Od furii Normanów – wybaw nas Panie! Łupieżcze rajdy wikingów

Historia [Czasy Wielkiej Armii Pogan]

Od kilku lat wikingowie znajdują się w centrum zainteresowania. Opowiadający o nich serial autorstwa Michaela Hirsta bije rekordy popularności, a studio Ubisoft wypuściło na rynek kolejną grę z cyklu „Assassin’s Creed”, w której pokierować można losami skandynawskiego wojownika. We wczesnym średniowieczu wikingowie budzili popłoch ludów zachodniej Europy. W angielskich i francuskich kościołach wierni wznosili modły, błagając Stwórcę, by uchronił ich od ataków łupieżców z północy. Dopiero chrystianizacja Skandynawii i powstanie w tym rejonie królestw o mocnej władzy centralnej zakończyło okres najazdów. Z wielkim hukiem normańscy łupieżcy powrócili w XIX wieku, stając się bohaterami masowej wyobraźni. Wtedy to właśnie twórcy operowi (a zwłaszcza Richard Wagner) doprawili morskim rozbójnikom rogi do hełmów, dając początek fałszywemu obrazowi skandynawskiego wojownika, który pomimo upływu stu kilkudziesięciu lat wciąż przychodzi na myśl każdemu, kto usłyszy słowo „wiking
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze