Zbrojny plan Łukaszenki. Dyktator zmierza do konfrontacji

OBRONNOŚĆ [GEOPOLITYKA, MANEWRY, BIAŁORUŚ, ROSJA]

Wydarzenia na Białorusi i decyzje podejmowane przez Alaksandra Łukaszenkę, a także strategia, jaką w tej sytuacji obrała Rosja, wskazują, że w obu wschodnich stolicach priorytetem jest utrzymanie napiętego status quo względem Europy. Rzekomą agresją Zachodu Moskwa i Mińsk będą tłumaczyć też wszystkie podejmowane przez siebie działania militarne. Scenariusz, w którym Łukaszenka ogłasza stan wyjątkowy na Białorusi, a na jej ulice wypuszcza jednostki uzbrojonych po zęby żołnierzy, mających wesprzeć działania służb i milicji, jest nadal prawdopodobny. Nietrafiony jest argument, że jeżeli nie zrobił tego wcześniej, w apogeum protestów, to teraz tym bardziej nie odważy się na taki ruch. Wręcz przeciwnie. Po ostatnim spotkaniu z Władimirem Putinem w Soczi, którego motywem przewodnim było przekazanie przez przywódcę Kremla dalszych instrukcji co do postępowania względem białoruskiej opozycji, Łukaszenka utwierdził się w przekonaniu, że – przy odpowiednich argumentach – nie
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze