Walka o utraconego widza trwa

KULTURA [WYWIAD]

Straciliśmy widza, straciliśmy na produkcji. Czy to się da odrobić w następnych latach? Nie szybko. Jednak wrzesień był już obiecujący, bo mamy 50 proc. widzów w porównaniu z wrześniem 2019 roku. I oprócz akcji #ChodźDoKina mamy coraz ciekawsze premiery – mówi Radosław Śmigulski. Z dyrektorem Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej rozmawia Sylwia KrasnodębskaNa jakim filmie płakał Pan ostatnio?  Nie mogę udzielić odpowiedzi na to pytanie, nie dlatego, że nie płakałem, tylko dlatego, że odkąd jestem dyrektorem PISF, nie mówię o tym, co mi się w kinie podoba, a co nie.  A ja nie pytam o to, jaki film się Panu podobał, tylko na jakim Pan płakał. Można płakać z wielu powodów. Choćby nad kiepskim filmem, który się dofinansowało…  Sfotografowano mnie jakiś czas temu, jak podczas kolaudacji filmu rwę włosy z głowy. To już było za dużo. Nie odpowiem na Pani pytanie.  Ale kazał Pan zapłakać aktorowi w spocie promującym akcję #ChodźDoKina
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze