Żeglując do Bizancjum. O przekształceniu świątyni-muzeum Hagia Sophia w meczet

fot. arch.
fot. arch.

Świat [Turcja, Hagia Sophia, islam]

W piątek 10 lipca prezydent Turcji Recep Tayyi Erdoğan ogłosił, że dawna świątynia cesarstwa bizantyjskiego, Hagia Sophia, stanie się meczetem. „Święta Zofia” będzie 3272. meczetem Stambułu. W przestrzeni symboliki historyczno-politycznej to wyraźny znak, że starcie cywilizacyjne, jakie od wieków toczy się między chrześcijaństwem a islamem, nadal trwa.   Taki ruch umożliwił Erdoğanowi turecki sąd administracyjny, unieważniając decyzję Mustafy Kemala Atatürka, który w 1934 roku (11 lat po ustanowieniu republiki) postanowił kościół Mądrości Bożej, zwany też Wielkim Kościołem, „przekazać ludzkości”,  tworząc ze skarbu architektury sakralnej – muzeum. Po ogłoszeniu przekształcenia świątyni w meczet natychmiast zaczęli gromadzić się przed nią muzułmańscy zwolennicy prezydenta Turcji, dziękując w modłach za ten gest, za to „zwycięstwo islamu” nad znienawidzonym światem chrześcijańskim. Aby zrozumieć, jak istotny jest to akt zarówno z punktu widzenia propagandowego, jak i
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze