Krajobraz po bitwie

Bitewny kurz powoli opada i ukazuje się pobojowisko z jednym wygranym – PiS-em, uosabianym dziś przez Andrzeja Dudę, który – mniemam – niejednego jeszcze zaskoczy.  Co do opozycji, jej stan jest, moim zdaniem, dużo gorszy niż wskazywany. 10 milionów głosów oznaczało przecież nie tyle poparcie dla konkretnej osoby czy partii, ile jedynie dla antypisu. Poza tym Biedroń sprowadził lewicę na granicę błędu statystycznego, Kosiniak-Kamysz, który w maju mógł rozdawać karty i po rywalizacji z Kidawą...
[pozostało do przeczytania 62% tekstu]
Dostęp do artykułów: