Deszczyk euro przypieczętuje niewolę

Felieton [Widziane ze śmietnika historii]

Informacja o kasiorze, która ma spaść na Polskę z Brukseli, wywołała radość, gdyż Polacy widocznie uważają, że niemieckie dary są za darmo. Ostrożniejsi zastrzegają się, że nie mogą ocenić propozycji, gdyż nie znają ich warunków.  Ja jednak „timeo Germanos et donna ferentes” i dlatego wiem, że warunki będą dwa. Wzmocnienie gospodarki niemieckiej poprzez całkowite podporządkowanie jej polskiej w ramach zielonego ładu, co umożliwi dojenie nas ad calendas Graecas, oraz umocnienie praworządności ubeckiej, czyli zachowanie zdegenerowanych instytucji państwowych, zwłaszcza sądownictwa, co gwarantuje posłuszeństwo terytoriów zależnych wobec Berlina. Zastosowanie tej metody budowania IV Rzeszy na skalę europejską przekształci ostatecznie z naszą pomocą Unię w imperium niemieckie, zaś wszystkie pieniądze, które teraz Berlin wyda, odbierze sobie później z nawiązką. Oczywiście zwolenników darmowego lunchu nic nie przekona, chociaż dotychczasowe doświadczenia wskazują jasno, że
     
57%
pozostało do przeczytania: 43%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze