Najtrudniejsze wybory Łukaszenki. Bagatelizować innych kandydatów i zastraszyć społeczeństwo

ŚWIAT [Białoruś, Łukaszenka, wybory]

Epidemia koronawirusa? Kiepska sytuacja gospodarcza? Problem z rosyjskimi dotacjami? To wszystko na pewno ma wpływ na kampanię przed wyborami prezydenckimi na Białorusi. Ale dla Alaksandra Łukaszenki najbardziej niepokojące musi być pojawienie się rywali wywodzących się z nomenklatury. Alaksandr Łukaszenka ma pecha. Jego kolejna kadencja prezydencka kończy się akurat w nieszczęsnym roku 2020, który w historii zapisze się jako rok epidemii COVID-19. Koronawirus, reakcja władz na niego, a właściwie brak reakcji, związany z tym kryzys gospodarczy mają ogromny wpływ na społeczne postawy. Białoruskie społeczeństwo, zwłaszcza jego część nastawiona negatywnie do Łukaszenki, od wielu lat nie było tak aktywne. Rośnie niezadowolenie, zwłaszcza polityką władz w kwestii epidemii koronawirusa. Łukaszenka właściwie do dziś bagatelizuje problem, a Białoruś była obok Szwecji jedynym krajem europejskim, w którym nie podjęto poważniejszych kroków mających ograniczyć rozprzestrzenianie
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze