Przekop, czyli Polska rozwoju kontra Polska zastoju

Felieton [Jedziemy]

Sprawa przekopu Mierzei Wiślanej to temat obecny w polskich relacjach międzynarodowych od lat. Stał się również pierwszym skonkretyzowanym polem sporu w trwającej na nowo kampanii wyborczej. Ponieważ przekop narusza kluczowe interesy Federacji Rosyjskiej w strategicznie ważnym regionie, jakim jest tak zwany Przesmyk Suwalski, natychmiast stał się przedmiotem przedziwnej gry politycznej. Z końcem maja partia Zieloni poinformowała, że warunkiem udzielenia przez nią poparcia kandydatowi w wyborach prezydenckich będzie zablokowanie przekopu Mierzei Wiślanej. Partia Zieloni, będąca częścią Koalicji Obywatelskiej, jednocześnie zakomunikowała, że w wyborach prezydenckich poprze Rafała Trzaskowskiego. Chwilę później Rafał Trzaskowski oficjalnie stwierdził, że jego zdaniem tę inwestycję należy zatrzymać, a pieniądze przeznaczyć na inne cele. Dokładnie odwrotnego zdania jest prezydent Andrzej Duda, który wskazuje, że projekt zostanie dokończony właśnie po to, aby Polska nie
     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze