Posłańcy śmierci, czyli opozycyjny Monty Python wokół wyborów. Śmiertelnie przestraszyli… własny elektorat

Nie dajmy się zwariować. Ryzyko związane z udaniem się do skrzynki, do której wrzucimy głos, będzie mniejsze niż w czasie zakupów w małym sklepie spożywczym. Dodajemy do niego jeszcze jedną jego mikroskopijną dawkę: wyjęcie koperty z domowej skrzynki pocztowej. Notabene w czasie, gdy firmy kurierskie przeżywają prawdziwy boom, bo Polacy uznają zakupy za ich pośrednictwem za bezpieczniejsze. I jeszcze jedno: osoby starsze, najbardziej narażone, nie muszą w ogóle wychodzić z domu. Osobiście...
[pozostało do przeczytania 91% tekstu]
Dostęp do artykułów: