Posłańcy śmierci, czyli opozycyjny Monty Python wokół wyborów. Śmiertelnie przestraszyli… własny elektorat

Nie dajmy się zwariować. Ryzyko związane z udaniem się do skrzynki, do której wrzucimy głos, będzie mniejsze niż w czasie zakupów w małym sklepie spożywczym. Dodajemy do niego jeszcze jedną jego mikroskopijną dawkę: wyjęcie koperty z domowej skrzynki pocztowej. Notabene w czasie, gdy firmy kurierskie przeżywają prawdziwy boom, bo Polacy uznają zakupy za ich pośrednictwem za bezpieczniejsze. I jeszcze jedno: osoby starsze, najbardziej narażone, nie muszą w ogóle wychodzić z domu. Osobiście wypełnione przez nich karty może zanieść do urny syn albo sąsiadka. Kuriozalne wypowiedzi opozycji o „sianiu śmierci” powinny nas dodatkowo zmobilizować do głosowania. Epidemia na całym świecie pokazała, że nie mniej ważne od mycia rąk i dystansu jest w momentach kryzysu to, by mieć odpowiedzialną i sprawną władzę, a nie kłamców-nieudaczników chronionych przez media.

Nadzwyczajna kasta, zagranica, sabotaż samorządowców i panika – to cztery filary strategii opozycji, mające na celu uniemożliwienie przeprowadzenia wyborów prezydenckich.

Przestraszyli tylko… własny elektorat
Jak się wydaje, szczególnie czwartego z owych filarów opozycja użyła wyjątkowo niefortunnie – przestraszyła głównie… własny elektorat, bo reszta Polaków, straszona przez nią PiS-em od lat, okazała się na jej apele uodporniona. Powód jej determinacji jest oczywisty – według sondaży Andrzej Duda wygra wybory w pierwszej turze, a w najbardziej niekorzystnym dla Małgorzaty Kidawy-Błońskiej badaniu kandydatka PO mogła liczyć na 4 proc. poparcia.
Jaki cel chce w tej sytuacji osiągnąć opozycja? Chyba nikt nie zwrócił dotąd uwagi na pewną historyczną analogię. 26 stycznia 1919 roku, notabene w czasie cofania się epidemii hiszpanki, na którą chory był wówczas m.in. Kazimierz Sosnkowski, odbyły się pierwsze wybory do Sejmu Ustawodawczego w niepodległej Polsce. Do ich bojkotu wezwała Komunistyczna Robotnicza Partia Polski, znana bardziej jako KPP. Jak...
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: