Ośmiornica

Przyznanie unijnych dotacji pod warunkiem wpłat na fundusz partyjny. Datki od osób, które zajmują opłacane przez państwo stanowiska, i od działaczy – to zaledwie kilka sposobów wykorzystywanych przez Platformę Obywatelską do zasilania partyjnej kasy. Nic więc dziwnego, że PO jako jedyna partia opowiada się za całkowitą likwidacją subwencji z budżetu państwa. Wśród darczyńców PO znajdują się ludzie służb specjalnych PRL oraz osoby z zarzutami w związku z „działalnością” w zorganizowanych grupach przestępczych

W kilku prokuraturach w kraju toczą się postępowania, w których przewija się sprawa pieniędzy Platformy Obywatelskiej. Oficjalnie śledczy zaprzeczają, że zajmują się partyjnymi finansami, jednak zgromadzone przez Centralne Biuro Antykorupcyjne oraz policyjne wydziały ds. zwalczania korupcji dokumenty nie pozostawiają wątpliwości – część pieniędzy wpłacanych na fundusz partyjny pochodzi z nielegalnych źródeł.Dotacje za datki

Sprawa wpłat na fundusz Platformy Obywatelskiej pojawia się w olbrzymiej aferze korupcyjnej, którą aktualnie zajmuje się wydział ds. zwalczania przestępczości zorganizowanej białostockiej prokuratury. Sprawa zaczęła się od działań Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

– Po zebraniu materiałów skierowaliśmy do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa i na tej podstawie zostało wszczęte śledztwo, w którym wykonujemy czynności pod nadzorem prokuratury – mówi nam Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

– Postępowanie dotyczy powoływania się w 2010 r. przez byłego dyrektora jednego z wydziałów Warmińsko-Mazurskiej Agencji Rozwoju Regionalnego na wpływy w tej instytucji, dysponującej środkami publicznymi, i podjęcia się pośrednictwa na rzecz kilku beneficjentów w uzyskaniu dotacji ze środków publicznych, w tym z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, w zamian za korzyści majątkowe – odpowiedział nam Janusz Kordulski, rzecznik prasowy...

[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: