Szaleństwo liczb. Wirusowa statystyka we Włoszech 

Dodano: 28/04/2020

Świat [Przypadki COVID-19, Włochy, fake news]

Umberto Eco w jednej ze swoich książek opisał zjawisko, które stanowi część kultury Zachodu – „szaleństwo katalogowania”. Od chwili, w której wybuchła pandemia koronawirusa, żyjemy w świecie, w którym poza samym wirusem zaczęły rządzić liczby, wyznaczające skalę zagrożeń, służące wyliczaniu i wyrysowywaniu krzywych epidemicznych. O liczbach i statystykach mówią profesorowie, piszą gazety, dyskutują ludzie w mediach społecznościowych: służą one nie tylko opisaniu rzeczywistości w dobie pandemii, ale także polityce czy sporom dotyczącym oceny podjętych środków. Często są nierozumiane, nadużywane i służą do manipulacji. Kilka tygodni temu w internecie krążyła informacja: „W pierwszym trymestrze roku 2019 (od stycznia do marca 2019, gdy nie było koronawirusa) we Włoszech zmarło 185 967 ludzi”, gdy tymczasem „w odpowiednim kwartale roku 2020 wszystkich zmarłych osób we Włoszech miało być 165 367”. „Wnioski nasuwają się same” – dopisano na końcu informacji, która obiegła
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze