Dwie Polski

Felieton [Lubię dinozaury]

Im dłużej trwa epidemia koronawirusa, tym bardziej szaleństwo niektórych postępuje. Autorytety najróżniejszego sortu (faktycznie głównie tego gorszego) wraz ze wspierającymi ich politykami snują coraz radykalniejsze wizje. Jak to bywa, na plan pierwszy wysuwają się znane nam od dawna klauny. Tym razem Sławomir Nitras, któremu kwarantanna ewidentnie nie służy, zaczął nawoływać wojsko do buntu przeciw państwu.  Warto zwrócić uwagę, że było to za dużo nawet dla prowadzącego wywiad Sekielskiego. Wsparł za to Nitrasa w tej idei Zbigniew Hołdys, który zaczął porównywać obecną sytuację do PRL-u i strzelania do robotników oraz marzyć o tym, by społeczeństwo się w końcu obudziło i rozpoczęło walkę z reżimem. Podobną retorykę przyjął Boni, który zapowiedział fizyczne prowokacje w razie przeprowadzenia wyborów, oraz Cimoszewicz, który w rozmowie radiowej zaczął marzyć o brutalnym przewrocie pałacowym mającym „przegonić” Dudę. Po co męczę czytelników opowieściami o tych matołach
     
51%
pozostało do przeczytania: 49%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze