W 2020 roku mamy państwo polskie. W 2010 go nie było. Po smoleńskim szoku zmieniliśmy się na tyle, że nie jesteśmy już bezbronni

Dodano: 07/04/2020

KRAJ [Epidemia koronawirusa, Smoleńsk, państwo polskie]

Państwo polskie w 2020 roku zareagowało na epidemię koronawirusa lepiej niż rządy bogatszych państw zachodnich, nieustannie stawianych nam za wzór. Ten fakt pozostaje poza racjonalnym politycznym sporem. Epidemia to sytuacja ekstremalna, pierwsza na taką skalę, jaka spotkała Polskę po 10 kwietnia 2010 roku. Gdy przypomnimy sobie ówczesny stan państwa – oddanie śledztwa Rosjanom i zapewnienia, że się z nimi przyjaźnimy, kłamstwa minister zdrowia oraz mediów, a także zachowania zwykłych Polaków, milczących trwożnie albo rechoczących z tragedii, zrozumiemy, jak bardzo się zmieniliśmy. I nawet lemingowi może przemknąć przez głowę obrazoburcza myśl, że to jednak PiS buduje państwo o „zachodnich standardach” z czasów, gdy Zachód był w znacznie lepszej kondycji. Ewa Kopacz i Łukasz Szumowski – porównanie postawy tych dwojga ministrów zdrowia z 2010 i 2020 roku oddaje najbardziej wyraziście różnicę pomiędzy ówczesną i obecną reakcją państwa w sytuacji ekstremalnej. Tu
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze