Szeptanki 

W strategii postkomuny groźniejsze od wrzasku są znacznie cichsze szeptanki.
Prezydent Andrzej Duda podpisując ustawę zapewniającą finansowanie mediów publicznych, ocalił je przed poważnym kryzysem finansowym. Ustawa umożliwia dalsze funkcjonowanie na rynku Telewizji Polskiej i Polskiego Radia bez utraty ich pozycji, bez zwolnień pracowników i bez rezygnacji z ważnych programów.

I oto politycy opozycji, wszystkich partii, łącznie z udającą prawicę Konfederacją, zgodnie tę decyzję prezydenta potępili, używając kłamstwa i manipulacji wymyślonej przez hejterów ze sztabu Platformy. Zdumiewające, jak łatwo zaprząc liderów partii do służenia interesom stacji komercyjnych przeciw mediom publicznym – niszczenie ich zapoczątkował podczas swych rządów Donald Tusk, najwyraźniej projekt ich anihilacji jest wciąż aktualny w programach PO, PSL czy lewicy. Na szczęście nic nie wskazuje na to, by ugrupowania te szybko wróciły do władzy, a dzięki decyzji prezydenta Andrzeja Dudy media publiczne będą miały stabilne finansowanie. Wrzask, jaki z tego powodu podnosi postkomuna, jest jeszcze jednym z przejawów walki z polskim państwem i racją stanu – tym jest większy, że ustawa daje spore pieniądze w postaci papierów wartościowych TVP i Polskiemu Radiu, czyniąc je realną konkurencją dla stacji komercyjnych Adama Michnika czy TVN lub Polsatu. Ale oprócz wrzasku takiego jak ten, który słyszymy z powodu rozczarowania, że media publiczne nie zostaną osłabione ani zniszczone, w strategii postkomuny są znacznie cichsze szeptanki. Są groźniejsze, bo mniej widoczne i często ludzie, do których docierają, nie zdają sobie sprawy, że to robota specjalistów od szczucia ze sztabu Kidawy-Błońskiej. 
Jedną z takich szeptanek, obecnych od wielu tygodni w rozmowach Polaków, są zarzuty wobec rządu o drożyznę. Wypowiada je już zresztą cała opozycja – i jak zwykle opiera się na zmanipulowanych danych. Bo gdyby ktoś chciał uczciwie porównywać koszty...
[pozostało do przeczytania 59% tekstu]
Dostęp do artykułów: