Kraje bałtyckie już nie liczą na Polskę

Niepokój budzi szczególnie dążenie Warszawy do dalszego „ocieplania” relacji z Rosją, za co zyskuje pochwały Francji i Niemiec. „Waga państw nie jest jednakowa. W przypadku konfliktu Polska zapewne zdecydowałaby się na utrzymanie dobrych stosunków z dużymi państwami, np. z Niemcami czy Rosją, a nie z Litwą”– uważa politolog.Plecami do Wilna Czy nagłaśnianie przez prorządowe media i polityków koalicji problemów mniejszości polskiej na Litwie właśnie teraz to przypadek? Z pewnością nie – to wygodne alibi, żeby odwrócić się plecami do Wilna. Gdyby faktycznie Warszawa coś robiła dla rodaków nad Wilią. Ale tak nie jest – chodzi o to, by istniał problem. A że realizuje się w ten sposób odwieczną moskiewską strategię na polskich Kresach, czyli skłócanie zamieszkujących je narodów... Uchodzi to uwadze platformerskich obrońców polskości. Przypominają się przedwyborcze podróże Tuska do Polaków na Białorusi – dziś widać, jak instrumentalnie ten rząd i partia traktują Polonię na
     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze