Zacisze melomana

Z odległej galaktyki 
[5/6 gwiazdek]
John Williams, STAR WARS: THE RISE OF SKYWALKER, Walt Disney Records

Każda nowa część „Gwiezdnych Wojen” to także święto dla fanów muzyki Johna Williamsa. Mistrz jak zwykle nie zawodzi. Od otwierających album, doskonale znanych nam dźwięków fanfar, nieustannie utrzymuje słuchacza w napięciu. Zaskakujące zwroty, niezwykle rozbudowane muzyczne wątki z fragmentami bezpośrednio nawiązującymi do oryginalnej trylogii – bogactwo warstwy muzycznej niewiele ustępuje skomplikowanej fabule. Zabrakło jedynie głównego tematu, który scaliłby wielość szalejących motywów i który moglibyśmy na dobre powiązać z filmem.  
 
Magia przestrzeni
[6/6 gwiazdek]
Thomas Zehetmair, J.S. BACH: SEI SOLO – THE SONATAS AND PARTITAS, ECM

Thomas Zehetmair, dyrygent The Stuttgart Chamber Orchestra, a wcześniej wieloletni dyrektor angielskiej Royal Northern Sinfonia, jest zarazem jednym z najwybitniejszych skrzypków naszych czasów. Swój kunszt po raz kolejny potwierdza fenomenalnym, dwupłytowym albumem ze zbiorem sonat i partit Jana Sebastiana Bacha. Nagrań dokonano w austriackim klasztorze św. Gerolda, dokładnie tym samym, z którego pochodzą znane improwizacje Jana Garbarka z muzykami The Hilliard Ensemble. Dźwięk barokowych skrzypiec, po które sięgnął Zehetmair, nabiera w tej przestrzeni wręcz magicznej mocy.
[pozostało do przeczytania -3% tekstu]
Dostęp do artykułów: