Czas dobrych decyzji

Przełom lat to tradycyjny czas podsumowań, ale próżno szukać poważnych tekstów na ten temat w większości mediów.

Poważnych to znaczy takich, które prócz mniej lub bardziej odrealnionych tez publicystycznych zawierałyby konkrety, merytoryczne argumenty, dane i diagnozy faktycznie opisujące rzeczywistość.

Przypomnijmy zatem – rok 2019 to nie tylko rozszerzenie programu 500 plus na każde dziecko, obniżenie podatków – podatku dochodowego PIT i podatku CIT dla małych i średnich przedsiębiorstw oraz wprowadzenie zerowej stawki podatkowej dla młodych pracowników. To także wypłata trzynastej emerytury – od nowego roku będzie to zobowiązanie wynikające z ustawy. To po raz pierwszy w historii przedstawienie projektu budżetu bez deficytu – ten na 2020 rok jest budżetem zrównoważonym, w którym nie brakuje pieniędzy na wszystkie wydatki, zarówno na inwestycje, jak i programy społeczne. Tego żaden z „ekspertów” i „fachowców” opozycji nigdy nie uczynił ani w ostatnich latach nie przewidywał – nareszcie państwo nie musi pożyczać, aby wypełniać swoje zobowiązania. Sukces rządu Mateusza Morawieckiego – obniżamy podatki, a mimo to pieniędzy w budżecie jest więcej i są mądrze, racjonalnie wydawane – zderza się z krzykiem i narzekaniami samorządowców z PO, którzy okazują się zwyczajnie niekompetentni. Mimo rekordowego wzrostu dochodów samorządów w ostatnich latach politycy POstkomuny atakują rząd, że… mają za mało pieniędzy, bo gabinet Morawieckiego obniżył ludziom podatki. To nieźle pokazuje zarówno zdolności do rządzenia Platformy i PSL, jak i ich stosunek do obciążeń podatkowych. Samorządowcy opozycji podwyższają, jak Trzaskowski w Warszawie, wszelkie możliwe opłaty i podatki, bo tylko tak, sięgając do kieszeni mieszkańców, potrafią rządzić. To ważna informacja dla wyborców – jest dokładnie odwrotnie niż mówi propaganda postkomunistyczna. To Prawo i Sprawiedliwość ma fachowców, którzy potrafią zarządzać publicznymi finansami, postkomuna ich...
[pozostało do przeczytania 60% tekstu]
Dostęp do artykułów: