Herod, Lenin i IKEA nie chcą Bożego Narodzenia. Skończą jak towarzysz od wigilijnego „jajeczka” w „Rozmowach kontrolowanych”

Lampki choinkowe w kształcie sowieckich bombowców, rakiet i czołgów, na czubku drzewka czerwona gwiazda, a pod nią portret Stalina wśród zielonych gałązek – to były obrazki znane milionom mieszkańców Związku Sowieckiego i jego satelitów. „Dzień Bożego Narodzenia to dzień przesilenia dnia z nocą” – pisała komunistyczna prasa w latach 40. Wszystko to już było i ani posłanka PO Klaudia Jachira świętująca „przesilenie zimowe”, ani Rada Warszawy organizująca świecki opłatek, ani też sieć IKEA ze swoją „zimową imprezą” – wszyscy próbujący oderwać święta od narodzin Jezusa nie wymyślili nic nowego. W Polsce skończą tak jak towarzysze dzielący się w Wigilię jajeczkiem i zajadający „goloneczkę w piwie” w filmie „Rozmowy kontrolowane”. Po ich nadymanej rewolucji pozostanie tylko śmiech.

Z laicyzacją Bożego Narodzenia będzie w Polsce podobnie jak z inwazją LGBT. Przez lata elity żyły w przekonaniu, że jest nieuchronna. Także konserwatyści snuli czarne wizje: „Przyjdzie to i do nas…”.

Przesilenie w mózgach Jachiry i Grupińskiej
Szło dość tchórzliwie i opornie. W Polsce do roku 2019 nikt na poważniejszą skalę nie próbował forsować laicyzacji Bożego Narodzenia. Trafiały do nas co najwyżej odpryski bredni zachodniej politycznej poprawności – próby laicyzowania Świętego Mikołaja czy świąteczne kampanie marketingowe zaczynające się tuż po 1 listopada, czyli po Wszystkich Świętych. Światłe elity nie za wiele zdziałały, czego symbolem może być zniknięcie ze sceny politycznej pana od „sześciu króli”. Ale w końcu „przyszło” – dokładnie w tej chwili, w roku 2019, wraz z wejściem do parlamentu radykalnej lewicy i radykalizacją reszty totalnej opozycji. Posłanka Klaudia Jachira, jak by nie było z najpoważniejszej partii opozycyjnej, czyli PO, ogłosiła: „Nie obchodzę świąt katolickich. Jeżeli coś obchodzę, to przesilenie zimowe, i cieszę się, że od 22.12 jest dłuższy dzień. Za wszystkie uroczystości w Sejmie, które nie mają...
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: