Herod, Lenin i IKEA nie chcą Bożego Narodzenia. Skończą jak towarzysz od wigilijnego „jajeczka” w „Rozmowach kontrolowanych”

Dodano: 17/12/2019

KRAJ [Boże Narodzenie, opozycja, IKEA]

Lampki choinkowe w kształcie sowieckich bombowców, rakiet i czołgów, na czubku drzewka czerwona gwiazda, a pod nią portret Stalina wśród zielonych gałązek – to były obrazki znane milionom mieszkańców Związku Sowieckiego i jego satelitów. „Dzień Bożego Narodzenia to dzień przesilenia dnia z nocą” – pisała komunistyczna prasa w latach 40. Wszystko to już było i ani posłanka PO Klaudia Jachira świętująca „przesilenie zimowe”, ani Rada Warszawy organizująca świecki opłatek, ani też sieć IKEA ze swoją „zimową imprezą” – wszyscy próbujący oderwać święta od narodzin Jezusa nie wymyślili nic nowego. W Polsce skończą tak jak towarzysze dzielący się w Wigilię jajeczkiem i zajadający „goloneczkę w piwie” w filmie „Rozmowy kontrolowane”. Po ich nadymanej rewolucji pozostanie tylko śmiech. Z laicyzacją Bożego Narodzenia będzie w Polsce podobnie jak z inwazją LGBT. Przez lata elity żyły w przekonaniu, że jest nieuchronna. Także konserwatyści snuli czarne wizje: „Przyjdzie to i do
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze