Tusk. Nieudolna podróbka

Felieton [Lubię dinozaury]

Pół internetu wybuchło śmiechem, gdy wyciekły fragmenty książki Tuska. Pomijając już sam tytuł „Szczerze” – na tej samej zasadzie Lech Wałęsa mógłby napisać książkę „Skromnie” – największą radość wzbudzały niesłychanie pretensjonalne cytaty. Zwłaszcza jeden. „Siedzę w słońcu na tarasie, oglądam reprodukcje obrazów Kokoschki, a z telefonu puszczam V symfonię Mahlera. Popijam powoli malwazję. Dawno nie czułem się tak szczęśliwy”. Ale żarty na bok i potraktujmy sprawę poważnie. Przecież w tym cytacie jest cała prawda o tych naszych elitach. Może ogląda obrazy, ale reprodukcje. Może słucha Mahlera, ale z telefonu. Jedyne co robi autentycznie, to „łoi” zagraniczne wino, aczkolwiek źle zapisuje jego nazwę. Drodzy Państwo, w tym jest wszystko o naszych elitach. Pretensje, a jednocześnie zwykła bucerka. Skrajna nieautentyczność. Próba kopiowania zachodnich wzorców, ale nieudolna i skazana na porażkę. Z Tuska jest taka arystokracja zachodnia jak z reprodukcji Kokoschki
     
60%
pozostało do przeczytania: 40%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze