Miasto, któremu nigdy nie jest łatwo. W miejscu narodzin Dzieciątka

Podróże [Betlejem]

24 grudnia ma w tym roku w Betlejem delikatnie pokropić. Będzie też dość chłodno. Prognozy nie mówią już niestety nic o tym, czy sięgające blisko 30 proc. bezrobocie zamierza wreszcie spaść. Ani o tym, czy do miasta wróci choć część chrześcijan, którzy opuścili je w ostatnim czasie. – Nie jedźcie tam… – jego głos momentalnie poważnieje. Do tej pory był inny. Uśmiechnięty, z rozbawionymi oczami. Gdy jednak dowiedział się o naszych planach, momentalnie zmienił oblicze. – Tym bardziej, że macie izraelskie blachy na samochodzie. Nie jedźcie tam… – Twierdzisz, że może być niebezpiecznie? – podpytuję, aby uzyskać więcej informacji o Betlejem, do którego jutro się udajemy. – To inny kraj. Inni ludzie. Niebezpiecznie. Ja bym tam na pewno się nie pchał. Temu akurat wcale się nie dziwię.
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze