Człowiek z koperty, awantura o lajki i niespójność wizerunkowa

Chcieli dobrze, wyszło jak zwykle – tak można spuentować okres ostatnich pięciu lat w wykonaniu wierchuszki PO. Nie inaczej jest z prawyborami, które wyraźnie dzielą partię i wyborców. Nic dziwnego, skoro kontrkandydat Małgorzaty Kidawy-Błońskiej wygląda na wziętego z łapanki.

Intencje Grzegorza Schetyny były oczywiste. Kolejne sukcesy Prawa i Sprawiedliwości, a także rekordy popularności, które bije Andrzej Duda, należy „przykryć” kilkutygodniowym medialnym wydarzeniem. Lider PO wpadł na pomysł prawyborów – tych na wzór z 2010 roku, gdy Radosław Sikorski (na wyraźne życzenie Donalda Tuska) przegrał z Bronisławem Komorowskim. I tak Małgorzata Kidawa-Błońska ma
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: