Ulica Miła w Strasburgu i Tusk na bezdrożach antyamerykanizmu

Felieton [Widziane z Brukseli]

Chwilowo tytuł tej rubryki należałoby zmienić na „Widziane ze Strasburga”, bo kreślę te słowa właśnie w tym alzackim mieście. Mieście, którego nazwy dzielnic i nazwiska mieszkańców przypominają te niemieckie, choć Alzatczycy Niemców z powodów historycznych bardzo nie lubią. Piszę w nocy, po zakończeniu przedostatniej w tym roku sesji europarlamentu. Jeśliby zawrzeć ją w telegraficznym skrócie, to powiem tak: Vivat nowa Komisja Europejska! Umarł król, niech żyje król. Juncker et consortes odchodzą 1 grudnia. Wręczono też europejską nagrodę filmową Lux 2019 – kiedyś otrzymał ją Paweł Pawlikowski za „Idę”… Filmy filmami, ale poza trzema reżyserami filmów nominowanych do owej nagrody był również czwarty reżyser, bez filmów, za to z charakterem i piękną kartą, bo 144 dni (sic!) głodował w rosyjskim więzieniu. Teraz odebrał „Nagrodę Sacharowa”. Oleh Sencow – wysoki, chudy, z ambicjami politycznymi (według mnie). Na moje pytanie, czy według niego – tak jak chce Polska – USA
     
38%
pozostało do przeczytania: 62%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze