Kat żony. Wypchnął ciężarną z balkonu

Kryminalni [Damski bokser z Gdyni]

Kamila była okrutnie katowana przez męża niemal przez cały okres małżeństwa. Z upływem czasu Bartłomiej R. stawał się coraz brutalniejszy, lecz mimo to ofiara cierpiała w milczeniu. W końcu zrzucił ciężarną żonę z balkonu. Osoby, które pod koniec listopada wysłuchały w Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku uzasadnienia wyroku skazującego 35-letniego Bartłomieja R., musiały być zszokowane, bo opis tego, co zrobił, autentycznie przerażał. „Tylko szczęśliwy zbieg okoliczności spowodował, że pokrzywdzona przeżyła” – podkreśliła sędzia Marta Urbańska. Dramat w małżeństwie R. rozgrywał się od dawna, ale pozostawał skutecznie skrywany. Nawet bliscy krewni nie wiedzieli, co się dzieje w czterech ścianach mieszkania Kamili i Bartłomieja (choć trudno uwierzyć, aby nikt niczego nie podejrzewał). Prawda wyszła na jaw dopiero po wydarzeniach, do których doszło 2 czerwca 2016 roku. Wówczas młoda kobieta wypadła z balkonu na pierwszym piętrze bloku przy ulicy Jana z Kolna w Gdyni. Spadła na
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze