Lektury w podróży

Podróże kształcą. Szczególnie te odbywane samolotami, bo w czasie lotu można nadrobić lekturowe zaległości. I tak właśnie się stało podczas mojego lotu do Bejrutu. A że książki fascynujące, to z Czytelnikami „Gazety Polskiej” trzeba się nimi podzielić.

Zacznę od lektury ateisty, ale pozycji ożywczej. Po przeczytaniu dzieł „nowych ateistów” (Richard Dawkins, Daniel C. Dennett, A.C. Grayling, Sam Harris i nieżyjący już Christopher Hitchens), którzy z antyreligijności uczynili fanatyczną religijność, lektura Tima Crane to naprawdę inspirujące doświadczenie. Ten filozof i ateista doskonale dostrzega, że religia nie jest wcale opium dla ludzi wierzących i wcale nie
[pozostało do przeczytania 52% tekstu]
Dostęp do artykułów: