„The Walking Dead” w najwyższej formie. Pełne emocji starcie odroczone

Dodano: 26/11/2019

KULTURA [SERIAL]

10. sezon doszedł do połowicznego finału, a widzowie muszą poczekać do wiosny na kolejne odcinki o rywalizujących grupach w epoce epidemii zombie. Jeśli ktoś obawiał się przesytu akcji, nudy i sztampowej rozrywki, był w błędzie. „Żywe trupy” utrzymują wysoki poziom i zachwycają rozbudowaną fabułą. Jednak jest życie po Ricku Grimesie – odetchnęli z ulgą wszyscy fani „The Walking Dead”. Rezygnacja znakomitego Andrewa Lincolna, postaci absolutnie kluczowej dla sagi o apokalipsie, była wstrząsem dla producentów z AMC. Słusznie, ale na szczęście przedwcześnie obawiano się, że bez głównego bohatera dalsza opowieść o jego ekipie walczącej o przetrwanie nie ma sensu. Pustkę po Ricku i mało obecnej w 10. serii Michonne, która opłakuje zniknięcie przywódcy Alexandrii, wypełnili „szeptacze”. Znane z komiksu o „żywych trupach” postacie, potrafiące doskonale funkcjonować w bezpośrednim otoczeniu zombie. Umorusani w krwi nieżywych, odziani w maski truposzy, wędrują wraz ze stadami
     
34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze