Polimery Police solą w oku Rosjan. Acron chciał zablokować największą inwestycję polskiej chemii

Rosyjski Acron, mający 20 proc. udziałów w Grupie Azoty, sprzeciwił się przejęciu przez polski koncern akcji nowej emisji Polic. 1,1 mld zł z tej emisji mają sfinansować Polimery Police.

Polimery Police to jedna z największych inwestycji w historii polskiego przemysłu chemicznego, warta ponad 5 mld zł. Za tę kwotę do 2022 roku w Policach ma ruszyć produkcja polipropylenu. Problem w tym, że inwestycję właśnie zaczęli torpedować Rosjanie. Na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy Grupy Azoty rosyjska spółka Acron, mająca 20 proc. udziałów w polskim koncernie, sprzeciwiła się podjętej uchwale dotyczącej finansowania projektu Polimery Police. Wszystkie środki z tej emisji w wysokości 1,1 mld zł mają być przeznaczone na kapitał własny spółki celowej, realizującej ten projekt.
– To była próba zablokowania naszej najważniejszej inwestycji. Do tej pory przedstawiciele Acronu, mniejszościowego akcjonariusza, zachowywali się biernie, czyli w głównych głosowaniach wstrzymywali się – mówi nam Wojciech Wardacki, prezes Grupy Azoty. – Tym razem głosowali przeciw. Postąpili tak po raz pierwszy od czasu brutalnej próby przejęcia Azotów sprzed kilku lat, dokonanej przez Acron przy poparciu niektórych polskich polityków, którzy nie widzieli nic złego w tym, że Rosjanie przejęliby nasz koncern – wyjaśnia prezes Wardacki.
 
Zielone światło
Wspomniana próba przejęcia polskiej spółki miała miejsce w czerwcu 2012 roku. Acron złożył wtedy wezwanie na zakup 66 proc. Azotów Tarnów. W dwóch kolejnych latach Rosjanie nabyli akcje za ponad 1 mld zł, ale ich ekspansję udało się zatrzymać dzięki połączeniu w 2013 roku Zakładów Azotowych w Tarnowie i w Puławach, co rozwodniło udziały Rosjan i w efekcie mają oni obecnie około 20 proc. akcji Grupy Azoty.
Jedną ze wspomnianych przez Wojciecha Wardackiego osób, które lobbowały za przejęciem przez Acron polskich Azotów, był Aleksander Kwaśniewski, były prominentny działacz...
[pozostało do przeczytania 62% tekstu]
Dostęp do artykułów: